Prof. Rafał Krenke, pulmonolog, rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dla Pulsu (czerwiec 2025):
"Średnia wieku pulmonologa w Polsce wynosi ok. 58 lat. Mówi się o niedoborach kadrowych w pulmonologii. Co jest ich przyczyną?
To rzeczywiście problem. Jedną z jego przyczyn może być fakt, że to niełatwa specjalność. W ośrodku, w którym pracuję, ale też w szeregu innych, do szkolenia specjalizacyjnego zgłaszają się kandydaci, którzy po jego ukończeniu nie wyrażają zainteresowania pracą w trudnych warunkach oddziału szpitalnego. Odchodzą do opieki ambulatoryjnej. Poprawiają tym samym sytuację w opiece ambulatoryjnej, w której jednak możliwość diagnostyki takich chorób jak np. rak płuca czy dość zróżnicowanej grupy chorób śródmiąższowych płuc jest ograniczona. Duża część pacjentów z opieki ambulatoryjnej i tak trafia do ośrodków klinicznych na diagnostykę i leczenie. Mamy zatem do czynienia z sytuacją, w której nie przybywa kadr w oddziałach szpitalnych, natomiast następuje ich przesunięcie do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, gdzie praca jest nieco łatwiejsza i nie powoduje takich obciążeń fizycznych i psychicznych".
Źródło: Puls
Dr hab. n. med. Katarzyna Krenke, specjalistka pediatrii, hematologii i onkologii dziecięcej, pulmonologii oraz chorób płuc dzieci z Kliniki Pneumonologii i Alergologii Wieku Dziecięcego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dla Termedia (styczeń 2024):
„Pytana o dostęp do pulmonologów w Polsce, przyznaje, że niedobory kadrowe w pulmonologii są znaczne. – Jest to odczuwalne wśród pulmonologów zajmujących się leczeniem dzieci, ale szczególnie mocno wśród leczących osoby dorosłe. Długie, w wielu ośrodkach wielomiesięczne, kolejki oczekujących na wizytę u pulmonologa nie są rzadkością. Problem ten w najbliższych latach będzie narastał, ponieważ średnia wieku pulmonologów w naszym kraju to 58 lat. Dlatego aktualnie Polskie Towarzystwo Chorób Płuc czyni starania, aby choroby płuc zostały wpisane na listę specjalizacji priorytetowych – i dzięki temu zachęcić większą liczbę młodych lekarzy do robienia tej specjalizacji, co przyczyniłoby się do uzupełnienia braków kadrowych. Mamy nadzieję, że spotka się to z przychylnością Ministerstwa Zdrowia – zaznacza. Z powodu braku lekarzy zamyka się ośrodki pulmonologiczne. Dr Krenke ostrzega, że z powodu braku lekarzy w wielu miejscach w Polsce sytuacja jest na tyle zła, że zamykane są duże ośrodki pulmonologiczne. Część szpitali – jak mówi – zgłasza też problemy z niedoborami personelu pielęgniarskiego”.
Źródło: Termedia
Prof. Rafał Krenke, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii WUM, mazowiecki konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób płuc dla Rynku Zdrowia (lipiec 2023):
"Pulmonologów będzie ubywało. Kto dostarczy onkologom zdiagnozowanych pacjentów?" W jego ocenie nie doceniamy roli subspecjalności, jaką jest pulmonologia interwencyjna. W Polsce takie ośrodki istnieją, ale jest ich za mało. Należy pomyśleć o tym jak je wesprzeć, bo przełoży się to na szybsze i bardziej skuteczne rozpoznanie oraz na lepszą kwalifikację do leczenia. Przywołał też szacunki, z których wynika, że specjalistów chorób płuc będzie ubywało. W 2026 r. prognozowany jest 15-procentowy spadek liczby pulmonologów. - Problemy mamy już teraz. I znów posłużę się przykładem z województwa mazowieckiego, gdzie część chorych pozostaje bez opieki, ponieważ w Siedlcach oddział pulmonologii został zamknięty z powodu braku specjalistów. Owszem, kształcimy więcej onkologów, ale jeśli zabraknie pulmonologów, kto dostarczy onkologom wcześniej zdiagnozowanych pacjentów do leczenia?" - pytał mazowiecki konsultant wojewódzki.
Źródło: Rynek Zdrowia